fairy tale]     1977     flash-s02e22     true detective     1977     Dark.net     Dark.net     1977     1977     Dark.net     ale hop     1977     Paradise 2025 s01e08     Dark.net     1977     work-life-balance     1977     1977     grey's anatomy S02E16     1977    

Artrosis - 1999 - In The Flowers Shade @ MPC @ Q 10

seeders: 0
leechers: 1
Added 21 years ago by Pietia111 in Music  > MP3

Download Fast Safe Anonymous
movies, software, shows...

Files

Artrosis - 1999 - In The Flowers Shade @ MPC @ Q 10 (Size: 156.85 MB)
  !ALL!.m3u 354 B
  01-Artrosis-Unreal Story part I.mpc 8.8 MB
  02-Artrosis-Unreal Story part II.mpc 10.12 MB
  03-Artrosis-White Page.mpc 11.12 MB
  04-Artrosis-....mpc 5.03 MB
  05-Artrosis-And I Will.mpc 9.46 MB
  06-Artrosis-Morpheus.mpc 10.74 MB
  07-Artrosis-Among Flowers and Shadows.mpc 11.31 MB
  08-Artrosis-The Following Chapter.mpc 9.62 MB
  09-Artrosis-.....mpc 11.1 MB
  10-Artrosis-Two Ways.mpc 10.23 MB
  11-Artrosis-We.mpc 13.64 MB
  12-Artrosis-Delusion.mpc 9.12 MB
  In The Flowers Shade.log 3.34 KB
  clip
  art1.avi 30.06 MB
  photos.rar 6.48 MB
  ▲ 16 total files

Description


Gatunek : Rock klimatycz

Jakosc : MPC@ Q10



Nazwa zespołu: Artrosis

Tytuł płyty: "In The Flowers' Shade"

Utwory: Unreal Story; Unreal Story 2; White Page; ...; And I Will...; Morpheus; Among Flowers And Shoadows; Following Chapter; ...; Two Ways; We

Wydawcy: Metal Mind Productions

Rok wydania: 2000

Data napisania recenzji: 27.09.2000

Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6



Jeśli ktoś słyszał album "Pośród kwiatów i cieni", to "In The Flowers' Shade" nie jest dla niego zaskoczeniem. Medeah pokazała, że jest tak samo dobra śpiewając po angielsku, jak i po polsku.



Płyta nie przedstawia sobą wiele. Plastikowe brzmienie automatu, czysto brzmiąca gitara, nie przypominająca gitary Chrisa, do której większość publiki przywykła. Na pewno brawa należą się Maćkowi za klawisze, które brzmią tu po prostu świetnie. Nadają klimatu aż niepodobnego do tego z "W Imię Nocy", czy "Ukryty Wymiar". Brzmi to, jakby zespół poszedł trochę na łatwiznę, nie dbając o to, co pomyślą ci, którzy chociaż trochę w nich wierzyli (szczególnie po albumie "W Imię Nocy"). Pomysł koncept-albumu, szczególnie w takiej wersji, jest jak najbardziej trafiony, tyle że Artrosis swoimi dźwiękami nie przypomina Artrosis. Na płycie znajduje się jedenaście utworów, które mówią o miłości i zdarzeniach w świecie snów. Każdy ma swoją wymowę, nie jest ważniejszy od drugiego, przez co trudno jest znależć ten najlepszy. I bardzo dobrze. W kwestii języka angielskiego przyznaję, że ta wersja brzmi lepiej. Głos Magdy jest płynniejszy, zdecydowanie bardziej dopracowany, a to dodatkowy atut.



Wydawnictwo ciekawe, godne polecenia fanom lżejszego grania. To raczej gest w stronę tych, którym angielski bardziej wpada w ucho. Jest to muzyka spokojna. Marzenia nadeszły razem z tym albumem i szczerze liczę na ich zniknięcie, bo inaczej średnia wieku publiki będzie miała 16 lat i tam będą ci, którzy nie chcą słuchać Spice Girls, a z powodu Cradle Of Filth nie mogą spać po nocach.