| (Audiobook PL) Gołkowski Michał - Komornik [Ψeðs] | |||
| 01 - Komornik.mp3 | 12.67 MB | ||
| 02 - Komornik.mp3 | 30.95 MB | ||
| 03 - Komornik.mp3 | 31.72 MB | ||
| 04 - Komornik.mp3 | 44.07 MB | ||
| 05 - Komornik.mp3 | 23.44 MB | ||
| 06 - Komornik.mp3 | 19.96 MB | ||
| 07 - Komornik.mp3 | 29.31 MB | ||
| 08 - Komornik.mp3 | 28.32 MB | ||
| 09 - Komornik.mp3 | 27.13 MB | ||
| 10 - Komornik.mp3 | 36.85 MB | ||
| 11 - Komornik.mp3 | 38.84 MB | ||
| 12 - Komornik.mp3 | 21.89 MB | ||
| 13 - Komornik.mp3 | 18.36 MB | ||
| 14 - Komornik.mp3 | 29.6 MB | ||
| 15 - Komornik.mp3 | 32.78 MB | ||
| 16 - Komornik.mp3 | 34.69 MB | ||
| 17 - Komornik.mp3 | 18.96 MB | ||
| 18 - Komornik.mp3 | 16.49 MB | ||
| 19 - Komornik.mp3 | 17.61 MB | ||
| 20 - Komornik.mp3 | 31.48 MB | ||
| 21 - Komornik.mp3 | 30.77 MB | ||
| 22 - Komornik.mp3 | 25.59 MB | ||
| 23 - Komornik.mp3 | 35.5 MB | ||
| 24 - Komornik.mp3 | 39.82 MB | ||
| 25 - Komornik.mp3 | 33.29 MB | ||
| 26 - Komornik.mp3 | 22.38 MB | ||
| 27 - Komornik.mp3 | 21.79 MB | ||
| 28 - Komornik.mp3 | 24.79 MB | ||
| 29 - Komornik.mp3 | 18.21 MB | ||
| 30 - Komornik.mp3 | 25 MB | ||
| 31 - Komornik.mp3 | 30.14 MB | ||
| 32 - Komornik.mp3 | 20.31 MB | ||
| 33 - Komornik.mp3 | 33.19 MB | ||
| 34 - Komornik.mp3 | 26.14 MB | ||
| 35 - Komornik.mp3 | 14.88 MB | ||
| 36 - Komornik.mp3 | 22.35 MB | ||
| 37 - Komornik.mp3 | 16.6 MB | ||
| 38 - Komornik.mp3 | 33.36 MB | ||
| 39 - Komornik.mp3 | 36.93 MB | ||
| audiobook-cover.png | 197.33 KB | ||
| okładka.jpg?042148 | 85.73 KB |
Audiobook PL - 39 części / MP3@160
rozmiar: 1,03 GB / czas: 15:21:32
czyta: Grzegorz Pawlak
Nadchodzi Koniec... Ale taki w cholerę prawdziwy - biblijny. Ziemia zatrzymuje się, gwiazdy spadają, woda zamienia się w krew. Umarli wstają z grobów, otwiera się otchłań. Państwa upadają, brat powstaje przeciw bratu, a dzieci podnoszą rękę na rodziców. Widać, że lada chwila świat spłonie.
Tylko że coś w systemie nie zaskoczyło. Generalnie, zasadniczo i pobieżnie: zamiast bomby termojądrowej wychodzi fajerwerk.
Bo ludzi jest dużo za dużo, o wiele więcej, niż gdy święty Jan spisywał ostatnie wersety swego dzieła. Technologia poszła mocno naprzód, więc przed rydwanem jeźdźca Apokalipsy można uciec, pedałując na rowerze. O dziwo, w ogóle nikt nie chce umierać, nawet jeśli plakaty i ulotki reklamowe obiecują Życie Wieczne w jaskrawych barwach pasteli.
I tak to zostaje – na wpół rozbabrana Apokalipsa. W końcu ktoś na Górze decyduje, że trzeba ten burdel ogarnąć...
Powołani zostają do życia Aniołowie Apokryficzni. Postawione zostaje przed nimi proste zadanie: jak najszybciej i najskuteczniej rozporządzić masą upadłościową, w którą zamieniła się nasza Ziemia. Mają dokonać inwentaryzacji, zdecydować co zrobić ze stanem zastanym, zlikwidować środki trwałe, upłynnić aktywa, wymieść brudy, zgasić światło i oddać klucz na portierni.
Co robią Apokryficzni, przez ludzi wymyśleni, przez ludzi napisani i myślący częściowo jak ludzie?
Najkrócej mówiąc - decydują, że mają to w dupie. Że nie mają kompetencji i im się nie chce. Zwalają czarną robotę na ludzi.
Na ziemię zstępują Komornicy
All Comments